poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Deszczowe zbliżenia

Miesiąc po wycięciu maruny, na działce zaczęła wreszcie dominować koniczyna :)

Zamiast morza maruny, mam teraz morze koniczyny.



Facelia już przekwita, ale nadal jest piękna.


Po deszczu.


I jeszcze bliżej.


Ciekawe, kiedy zakwitnie?


Jest też babka zwyczajna ...


... i mniszek lekarski.

Maruna nie daje za wygraną.


Teraz rządzi koniczyna.


A cóż to wyrosło pośród koniczyny?


Pojawił się też krwawnik pospolity.


wtorek, 15 sierpnia 2017

Puszcza Białowieska i okolice


Puszcza Białowieska znajduje się zaledwie 3,5 godziny jazdy samochodem od Warszawy - jest więc idealnym miejscem na weekendową wycieczkę. Jeśli wyruszymy o 6 rano, to już o 9.30 możemy spacerować po ostatnim nizinnym lesie pierwotnym w Europie.


Puszcza Białowieska na odcinku Uroczysko Głuszec

Jezioro Siemianowskie

Jezioro Siemianowskie

Jezioro Siemianowskie

Cerkiew w Nowoberezowie

Chata w Nowoberezowie

Chata w Nowoberezowie

Cerkiew w Puchłach

Cerkiew w Puchłach

Puszcza Białowieska - Żebra Żubra

Tradycyjne dekoracje podlaskie

Tradycyjne dekoracje podlaskie

Skansen w Budach

Dom w stylu podlaskim w Budach

poniedziałek, 31 lipca 2017

Naturalna łąka lipcowa

Miała być kolorowa łąka składająca się z koniczyny, łubinu, seradeli i facelii. Tymczasem natura postanowiła, że w tym roku będziemy mieć pole pięknej, białej i bardzo miododajnej (sądząc po ilości pszczół) maruny.

W morzu maruny trafiły się też wyjątki - facelia błękitna

Maruna też jest piękna

Facelia w roli głównej

A tak to miało wyglądać - koniczyna biała i łubin żółty

Natura rządzi się swoimi prawami

Są nawet śladowe ilości zasianej seradeli

Początki ogrodzenia

Tymczasem tuż za miedzą

Spod wyciętej maruny próbuje przebić się koniczyna

A tak to miało wyglądać - facelia, seradela i łubin

Bioróżnorodność

Morze "rumianku"

Maruna w roli głównej


Zielony nawóz (czyli pierwsze koty za płoty)


Plan był prosty. Na wiosnę wysiać cztery rodzaje roślin na zielony nawóz: koniczyna biała, łubin żółty, seradela, facelia błękitna. Każda roślina w innym kolorze, aby uzyskać piękną, kolorową łąkę, która wzbogaci i przygotuje ziemię pod kolejne uprawy.

Rezultat. Cała działka porośnięta rośliną przypominającą rumianek (ale bezwonną i pozbawionym leczniczych właściwości rumianku). Okazało się, że jest to maruna bezwonna. Roślina, która produkuje kilka tysięcy nasion, które potrafią przetrwać w glebie kilka lat.

Wnioski. 1. Natura rodzi się swoimi prawami. 2. To, że coś zasieję, nie znaczy, że to coś urośnie. 3. Samosiejki i chwasty też są piękne. 4. Uzyskanie pożądanych plonów nie będzie wcale takie proste.


Początek czerwca

Maruna zaczyna rosnąć

Są też śladowe ilości łubinu

Seradela, maruna i chaber

Pierwsze drzewko na działce - dąb wyhodowany z żołędzia przez mojego Synka

czwartek, 9 czerwca 2016

Zasady szczęśliwego życia

Zasady szczęśliwego życia:

·       Dążę do prostoty w każdym aspekcie życia.

·       Utrzymuję porządek, harmonię i prostotę w otoczeniu. Pozbywam się bałaganu.

·       Ruszam się: ćwiczę jogę, dużo chodzę, jeżdżę rowerem, biegam.

·       Utrzymuję kontakt z naturą.

·       Spędzam czas z rodziną.

·       Nie martwię się na zapas.

·       Czytam ciekawe, inspirujące, rozwijające książki i teksty.

·       Trzymam się z dala od negatywnych ludzi i miejsc.

·       Doceniam to, co mam.

·       Ży skromnie i oszczędnie.

·       Zdrowo się odżywiam.

·       Mam jasno określone cele i je realizuję.

·       Cele realizuję małymi kroczkami.

·       Myślę pozytywnie. Moje myśli tworzą moją przyszłość.

·       Życie jest tylko jedno – robię więc to, co mnie uszczęśliwia i otaczam się osobami, które wnoszą radość do mojej codzienności.

·       Jeśli mam ochotę coś zrobić – po prostu robię to. Nieważne, czy się uda. Nie przejmuję się tym, co powiedzą inni.

·       Nie odwlekam – co mam zrobić jutro, robię dziś.

·       Odpuszczam to, na co nie mam wpływu.

·       Jestem dorosłą kobietą, a nie małą dziewczynką. Biorę odpowiedzialność za swoje decyzje.

·       Nie krytykuję, nie narzekam.

·       Słucham intuicji – ona najlepiej wie, co dla mnie dobre.

·       Mam swoją pasję, która wciąga – dzięki temu jestem kimś.

·       Daję sobie czas na uspokojenie – nie reaguję i nie odpowiadm emocjonalnie.

·       Nie muszę nikomu nic tłumaczyć. Nie muszę się usprawiedliwiać.

wtorek, 24 maja 2016

Pokrzywa

Pokrzywę najlepiej zbierać w maju. Można wtedy ścinać całe rośliny. W czerwcu i lipcu ścinamy tylko górne pędy (dopóki roślina nie zakwitnie).

Suszenie pokrzywy

1. Herbatka z pokrzywy
Zebrane rośliny przepłukać. Ułożyć luźno na papierze (np. pergaminie lub do pieczenia) na desce, w misce itp. Suszyć na słońcu przez min. 3-4 dni. Co 1-2 dni przekładać, żeby się listki nie zbiły w jedną masę. Po wysuszeniu można przełożyć do papierowych torebek. Suszone zioła zalewać gorącą wodą. Można również robić herbatkę ze świeżej pokrzywy.

Herbatka z pokrzywy

2. Gnojówka z pokrzywy
Ściętą pokrzywę zalać wodą w proporcji 2 kg pokrzywy na 10 litrów (200 g na 2 litry). Najlepiej przygotowywać gnojówkę w zamykanym pojemniku (ze względu na bardzo mocny, nieprzyjemny zapach). Odstawić na 2 tygodnie, można co kilka dni mieszać. Gotową gnojówkę rozcieńczać w proporcji 1:10 (pobudza życie w glebie i kompoście) lub 1:20 (pobudza wzrost roślin). Podlewać co 1-2 tygodnie.

3. Wywar z pokrzywy
Przygotowuje się podobnie jak gnojówkę, czyli 2 kg pokrzywy świeżej (lub 0.5 kg suszonej) zalewamy 10 litrami wody. Odstawić na 24 godz. Podlewać bez rozcieńczania (w celu wzmocnienia roślin).

4. Opryski na mszyce
W celu przygotowania gnojówki do oprysków należy zalać pokrzywy i odczekać 5 dni. Po tym czasie rozcieńczamy w proporcji 1:10 i opryskujemy rośliny zaatakowane przez mszyce. Powtórzyć przez 3 dni z rzędu. Taki oprysk równocześnie nawozi rośliny.

Powyższe porady pochodzą z książki Zbigniewa Przybylaka "250 eko porad: na dobry kompost, roślinne gnojówki, przywabianie owadów".

Kobieta vs dziewczynka

Fragment wywiadu z Pauliną Młynarską - Wysokie Obcasy nr 19, 7.05.2016

Kobieta nie musi być ani nowoczesna, ani tradycyjna. Ale musi zdecydować, czy jest dzieckiem czy dorosłą, ponieważ nie da się być zarazem jednym i drugim. Najczęściej więc kobiety wybierają bycie dzieckiem, czyli oddają część odpowiedzialności za swoje losy, poddają się decyzjom innych. A my musimy być dorosłe. Bez poczucia winy, z przekonaniem do swoich decyzji. Nie radząc się wszystkich dookoła i nie trzęsąc się jak galareta. Musimy stać się za siebie odpowiedzialne. Dorosła kobieta to również taka, która nie męczy, nie mędzi, nie manipuluje, nie mówi: "To nie jest takie proste" ani "Nie, bo nie". To taka, która rozgląda się i mówi sobie: "Na to nie mam wpływu, na to mam, w to muszę więcej roboty włożyć, ten problem mogę rozwiązać, tego nikt za mnie nie zrobi".
Jeśli funkcjonujesz jak mała dziewczynka, to ciągle się boisz. Że jakiś dorosły na ciebie nawrzeszczy, pasem cię pobije lub wyrzuci z pracy, a wtedy jak ty sobie poradzisz na tym złym świecie? Jak takie małe dziecko spłaci kredyt, zapłaci rachunki? Ojej, to już lepiej się nie wychylać.